Saturday, August 29, 2020

 Ja dbam o ludzi.Od tych dla ktorych jestem szczegolnie dobra i wiele wybacze wiele tez wymagam bo rania mnie bardziej. Szkoda ze mimo wszystkego co robie te odoby i tak nie potradia zachowac sie odpowiednio w stosunku do mnie. Niestety dla mnie to wtedy koniec, gruba linia, ktorej nic nie zmienia. Ucze sie i dalej nie umiem wiele i dalej daje sie nabrac. Ale nie jestem glupia tylko wierze w ludzi. To moj blad. 

 TV

Kilka tygodni temu zapytalam Janka czy chca podzielic sie TV opalata. JA mam kilka za ktore place, i ta nie jest mi tak na prawde potrzebna bo mam to wszystko wi nych serwisach, ale mam sentyment bo bylam z nimi od poczatku. Powiedzial chyba ze tak, ze to dobry pomysl bo oplata jest wysoka. Temat przycichl na jakis czas az pojawil sie znowu kiedy pojawil sie linki do oplaty. Zaplacilam i napisalam do nich ze zaplacilam. Dostalam wiadomosc ze chce na jej konto bo jak im sie to nie spodoba to nie chce stracic bo innej TV nie ma. Nie bardzo zrozumialam ale zaplacilam. Potem dostalam wiadomosc ze ona zaplaci, ale ja juz zaplacilam .Wiec przyszla: jak powiedza ze nie mozemy jeden uzywac na pare komputerow ona nie chce stracic konta i potem jakies wieksze oplaty placic za ponowne wpisowe. Zobaczylam to i sie zagotowalam. Jak mozna nie miec wstydu i komus cos takiego napisac. Mi przez pale to nie przeszlo. Co jakbym ja to napisala do nich. Praktycznie dala do zrozumienia ze to jest ok jesli ja bede miala problemy przez to dzielenie sie kontem. Poczulam sie oskarzona o cos czego nawet posrednio nie zamierzalam, argument za ich byl po prostu nie na miejscu i byl nie ladny. Nie chca stracic a ja moge? bo innej tv nie ma - a co nie mozna sie zapisac? nie ma zakazow. Nie chce stracic konta albo placic za nowe wpisoweczy wyzsze konto a ja moge? jak mozna komus cos takiego powiedziec - WOW. 


Od tamtego czasu cisza az do dzis, posrednie zaproszenie zeby wyjsc razem gdzies. Nie odpowiedzialam ze ok, bo jestem nie zadowolona po romozwach o TV i jak poszly i dalej mi jezioro nie daje spokoju tez. 

Niby wymiana byla ale ja czekalam na ponowne zapytanie (playing hard to get), ale zostawione to zostalo mnie, jesli ja chce, to sie umowie. Jakby oni chcieli to by zapytali "no to jak, jedziemy, chececie, itp" tak jak ja pytam, ale to byla jednorazowa oferta. Janek tez nic nie zapytal sie. Nie wzielam jej po pierwszym haczyku to wiecej mi sie nie zaoferuje. Ja sie nie bede wpraszala jesli tak na prawde ktos nie elegancko sie do mnie zachowal juz raz i drugi. Jesliby chciala sie  "przeprosic" to zapytalaby jeszcze raz o ten wyjazd, ale widocznie to kosztowaloby za wiele wiec temat juz nie zostal podjety. Wydaje mi sie wiec ze ja mialam racje ze troche to niefajnie wyszlo z jej strony i sobie zdaje sprawe ale jest za dumna zeby to wygladzic a ja nie polecialam na ta oferte. Choc szkoda bo dzieci by spedzily czas przyjemnie, ale czy dla FOMO ja powinnam znowu skapitulowac? Ja uwazam ze zachowano sie nie fair w stosunku do mnie. dodatkowo to ona a nie janek wyslal wiadomosc o wyjezdzie. Oboje mieli wolne i zwykle to raczej janek pisze. To wydaje sie tez byc strategiczne zagranie, a moja sucha odpowiedz bez na prawde pisania "ok, chodzmy, jedzmy, super!" nie podjela tematu. Jest wieczor nie pojechalismy. Oni juz nie napisali. Nie wiem, zobaczymy co dalej, nie chce dzielic sie TV. Nie kiedy ktos mnie tak potraktowal. 


Adam upadł 

Janek spuścił powietrze z nadmuchiwanego materaca. Adam leżał na boku z zamkniętymi oczami i nie wiedział ze to się stanie. Uderzył bokiem glowy o ziemię bo materac spompował sie natychmiast. Płakał bardzo, jego twarz była skrzywiona i był we łzach. Zrobiło sie głupio. Karolinie nic sie nia stalo a Adam plakal. Mi bylo glupio bo on plakal a inni mysleli ze to dobra zabawa. Karolina sie smiala, ale ona sie ni uderzyla wiec to byl dobry zart. Ja nie chcialam zeby Adam przywiazal do tego wage wiec zamienilam to w zart i go przytulilam i szybko zmienilam jego uwage na cos innego. Pozniej powiedzialam do Karoliny ze Adam sie udezyl i plakal, ale ja nie chcialam obwiniac Janka bo ja tez nie pomyslalam ze ktos sie moze udezryc jak to spompowywal. Jak tylkok to uslyszala ze on sie uderzyl i plakal powiedziala ze on sie nie uderzyl i ze ja nie widzialam jak on lezal, bo ona widziala. Naskoczyla na mnie, a ja patrzylam w ich strone bo widzialam co Janek robil ale nie pztrzylam na Adama konkretnie w tej sekundzie, ale patrzylam na ich obydwoje. Wiec jednak chyba widzialam o wiele lepiej niz ona w kapturze i z zamknietymi oczami bo pol-spala kto jak lezal. Nie powiedzialam nic, skonczylam temat ale nie lezy mi to. Bylo to ponad dwa tygodnie temu ale to do mnie wraca. Nie obronilam dziecka, nie wyklucilam sie z nia choc nie miala racji o to ze ja mialam racje a raczej Adam. On nie jest socjopata ktory by udawal taki placz i lzy bez niczego. Karolina bronila Janka i jego slusznosci jego pomyslu, i wygrala tu, ja nie obronilam Adama i mojej kwestii. Zycze jej zeby obronila swoje dziecko tak samo, a raczej jego nie obronila. /janka nie bylo tzeeba bronic, chocial ja go troche bronilam tez mowiac o tym zartobliwie i probujac o tym mowic bez obwiniannia jego. Ja przywoliam na ta zabawe, bo janek mi kiwnal i ja kiwnelam tez. Adama nikt nie przeprosil, ani nie pozalowal, a za to na mnie tez naskoczono. Janka bylo nie zamiezone, jej jak najbardziej. Chcialam poczuc sie lepiej obracajac to w troche zart i zeby to bylo validated przez karoline ale zamiast to zostalam zaatakowana i zamknelam sie. Ona jest ostra. 

 Ja dbam o ludzi.Od tych dla ktorych jestem szczegolnie dobra i wiele wybacze wiele tez wymagam bo rania mnie bardziej. Szkoda ze mimo wszys...